Microsoft $MSFT dziś rośnie o około 4% i tym razem nie stoją za tym wyniki, ale przede wszystkim nowy Copilot oraz dość pozytywne reakcje analityków.
Microsoft Copilot znowu mocno przebudował. Dodał nowe narzędzie do pisania kodu, więcej automatyzacji i przede wszystkim dalszą integrację z Wordem, Excelem i PowerPointem. Widać, że nie chce, aby Copilot był tylko kolejnym chatbotem, ale czymś, co firmy będą używać praktycznie cały czas w pracy.
A analitycy dość szybko to podchwycili. Oppenheimer podniósł cenę docelową do 570 dolarów, Stifel do 575 dolarów, a Cantor Fitzgerald nawet do 608 dolarów.
Moim zdaniem w Microsofcie chodzi teraz głównie o to, czy wszystkie te miliardy włożone w AI zaczną w końcu przynosić coś więcej niż tylko ładne demo. Azure już działa, Office używa setki milionów ludzi i jeśli uda się szerzej wdrożyć Copilota wśród klientów biznesowych, to może być naprawdę solidne nowe źródło przychodów.
Kupowałem akcje kilka lat temu po około 230$ i w tym roku dokupywałem przy cenach około 360$.
Czy ktoś z Was ma Microsoft w portfelu? A czy już naprawdę używacie Copilota w pracy, czy to dla Was nadal raczej zabawka?